Wzloty i upadki branży „Buy-Now-Pay-Later”(BNPL)

  • Post published:

Jak informuje Bloomberg, europejski lider branży BNPL i, jak dotychczas, jeden z najbardziej wartościowych, europejskich fintechów – Klarna – pozyskał kolejną rundę finansowania przy wycenie spółki opiewającej na 6,7 mld USD. Stanowi to dramatyczny spadek rynkowej kapitalizacji spółki Sebastiana Siemiątkowskiego w stosunku do ostatniej rundy finansowania opiewającej na 45,6 mld USD….  Taki obrót rzeczy nie powinien jednak dziwić. W niełaskę u inwestorów popadła cała branża, gdyż amerykański lider BNPL – notowana publicznie spółka Affirm-  zaliczył spektakularny zjazd kursu z ok.  160 do ok. 17 USD. Zasadnicze pytanie brzmi tylko, czy to bardziej histeria rynku („Mr Market”), który – jak to barwnie opisywał Benjamin Graham – jest dżentelmenem cierpiącym na psychozę maniakalno-depresyjną miotającym się od absurdalnego entuzjazmu do głębokiej depresji czy też sceptycyzm rynku kapitałowego do całej branży BNPL jest oznaką poważniejszych problemów.

Aplikacje Buy-Now-Pay-Later to ciekawa innowacja dotycząca kredytu konsumenckiego funkcjonującego przede wszystkim w środowisku e-commerce. Pozwalają one konsumentom sklepów internetowych płacić za produkty w ratach posługując się alternatywnymi, opartymi na AI/ML mechanizmami oceny zdolności kredytowej. Klient, który zostanie uznany przez algorytm za wiarygodnego zapłaci za swój produkt w kilku precyzyjnie określonych ratach. Niekiedy raty te uwzględniają oprocentowanie takiego kredytu, a niekiedy koszt kapitału w czasie pokrywany jest przez samego sprzedawcę internetowego, który w ten sposób promuje swoje produkty. Popularność aplikacji BNPL wśród sklepów internetowych wynika właśnie z faktu, że stanowią one doskonały mechanizm zwiększania sprzedaży.

Przyznam, że kibicuję trochę fintechom z branży BNPL, gdyż dostrzegam w nich najciekawszych kandydatów dla zrewolucjonizowania bankowości konsumenckiej. Gdyby posłuchać Maxa Levchina  – CEO i założyciela Affirm (niegdyś jednego ze współzałożycieli Pay-Pala – obok Thiela i Muska) – to szybko staje się jasne, że jemu nie chodzi tylko o innowację wokół kredytu konsumenckiego. Wokół tego kluczowego produktu finansowego chciałby on zbudować po pierwsze niezależny od Visy i Mastercard system płatniczy, a nadto stać się podstawowym dostawcą „cyfrowego portfela” dla swoich klientów – funkcjonującego jako powiązana z rachunkiem bankowym aplikacja do zarządzania finansami za pomocą telefonu komórkowego.

Skąd jednak ta eksplozja rynkowego sceptycyzmu wobec branży BNPL? Otóż podstawowym czynnikiem są oczywiście rosnące stopy procentowe. Przy czym nie chodzi tutaj tylko o kurczące się mnożniki w ramach wycen spółek. Problem w tym, że – jak się wydaje – ich model biznesowy oparty był trochę na arbitrażu dotyczącym stóp procentowych. W środowisku niskich stóp procentowych Affirm pozyskiwał tanio kapitał dłużny na działalność kredytową z nadpłynnego rynku kapitałowego po czym biorąc na siebie ryzyko kredytowe pożyczał ten kapitał z „tłustą” marżą na rzecz klientów regularnie ignorowanych przez tradycyjne instytucje (np. młodzi ludzie bez historii kredytowej). W środowisku zdecydowanie wyższych stóp procentowych ten model zaczyna odrobine zgrzytać: rynek kapitałowy może nie być tak chętny do pożyczania znacznych kwot spółkom, których wartość spadła 90%, a nad całą gospodarką zbierają się ciemne chmury wieszczące nadciągającą recesję i naturalny wzrost liczby niespłacanych kredytów konsumenckich. Potencjalne problemy z finansowaniem działalności kredytowej to niejedyny problem fintechów spod znaku BNPL.

Istotnym czynnikiem wydaje się być także to, że model biznesowy BNPL przestał być ignorowany przez największych graczy. Do konkurencji włączył się Pay-Pal, natomiast CEO JPMorgan Jamie Dimon oznajmił, że traktuje tych fintechowych challengerów jako śmiertelne zagrożenie, a kierowany przezeń bank gotów jest zrobić wszystko i zainwestować każde pieniądze, aby uzyskać silną pozycję w sektorze BNPL. Tego typu wypowiedzi mają znaczenie, gdyż aplikacje BNPL to nie jest wyłącznie produkt informatyczny, lecz taki w ramach którego swobodny dostęp do dużego i stosunkowo taniego kapitału ma znaczenie.  Najgorsza informacja nadeszła jednak kilka tygodni temu, gdy Apple ogłosił, że będzie samodzielnie oferował usługi BNPL dla klientów korzystających z Apple Pay na Iphonach i innych urządzeniach opartych na IOS. Apple słynie z brutalnego egzekwowania swojej dominującej pozycji jako dostawcy systemu operacyjnego oferowanych urządzeń i zapewne zrobi wszystko, aby klienci płacący za pośrednictwem Iphonów, Ipadów czy Maców korzystali głównie z jego produktów finansowych. Co więcej, dysponuje on doskonałym dostępem do informacji o swoich klientach pozwalających precyzyjnie profilować ich zdolność kredytową. Nie muszę dodawać, że w przypadku Apple finasowanie działalności kredytowej nie będzie żadnym problemem. W tym kontekście, wydaje się, że rosną także szanse, że podobne kroki może w przyszłości podjąć Google dysponujący kontrolą nad urządzeniami opartymi na Androidzie i aplikacją Google Pay.

Czy zatem los fintechowych gwiazd branży BNPL – Klarny czy Affirm – jest przesądzony? Trudno powiedzieć, ale z pewnością kończy on okres łatwego budowania pozycji rynkowej i pozyskiwania finansowania. Swego czasu Bill Gates spytany o ocenę Facebooka odparł – „It’s just an app” – wskazując, że FB nie jest platformą technologiczną tylko „apką”, która jednego dnia jest popularna a następnego dnia może zostać zastąpiona przez inną. Oczywiście FB dzięki talentom Marka Zuckerberga stał się technologicznym gigantem jednak wzrost popularności Tik-Toka w młodszym pokoleniu dobitnie ukazuje ryzyka bycia „zwykłą apką” a nie platformą technologiczną. Na podobnej zasadzie lider streamingu muzyki i podcastów Spotify nieustannie czuje oddech Big-Tech na plecach i w efekcie oferuje wprawdzie genialny produkt dla konsumentów jednak raczej nie cieszy inwestorów będąc zmuszonym do inwestowania każdej wolnej gotówki w rozwój produktu.

Ostatecznie wierzę, że dzięki talentom swoich założycieli Affirm i Klarna dadzą sobie radę jednak ich droga do rentowności i wolnych przepływów pieniężnych może okazać się dużo dłuższa niż mogło się to wydawać jeszcze rok temu. Affirm jest wszak głównym partnerem BNPL dla Amazonu i Shopify, a rynek konsumenckich usług finansowych z pewnością pomieści wielu graczy. Zbudowanie precyzyjnych modeli oceny zdolności kredytowej nie jest też znowu takie proste – wymaga czasu i dużej liczby danych. Nie bez znaczenia jest także fakt, że nadużywanie dominującej pozycji przez dostawców systemów operacyjnych dla urządzeń mobilnych celem promowania własnych produktów znalazło się pod lupą prawadawców zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Europie. Słynny inwestor Howard Marks z Oaktree Capital zwykł mawiać, że jak słyszy, że jakiś sektor rynku całkowicie nie nadaje się do inwestowania to z tyłu głowy dźwięczy mu słowo: „okazja”. Nie wiem czy tak jest w przypadku Affirm czy Klarny, ale z całą pewnością warto mieć spółki z tej branży na oku.  

Fot:

„BUY NOW PAY LATER 9 mths INTEREST FREE CREDIT” by Leo Reynolds is licensed under CC BY-NC-SA 2.0