Co nam zostało po kryptowalutowej bańce inwestycyjnej?
Rynek kryptowalut właśnie przeżywa swój „2000 rok” - z hukiem pękła wtedy bańka inwestycyjna na spółkach internetowych. Wiele „gorących” spółek z tego okresu nie przetrwało; wiele osób potraciło dużo pieniędzy. Nie zmienia to jednak faktu, że internet – zgodnie z ówczesnymi przewidywaniami - pozostaje jedną z najważniejszych technologii kształtujących naszą cywilizację. Osobiście wątpię by kryptowaluty oparte o rozproszone bazy danych i blockchain były technologią, której skutki będą porównywalne do internetu – nie umniejsza to jednak jej potencjału. Kryptowaluty pozostaną elementem współczesnej gospodarki, choć najprawdopodobniej poddanym zdecydowanie bardziej rozbudowanym regulacjom. Nie zamierzam analizować tutaj upadłości giełdy kryptowalut FTX oraz afery finansowej…
