Dla kogo samochód od Apple?

  • Post published:

Jeżeli ktoś lubi ćwiczyć swoją wyobraźnię to owiany tajemnicą samochód, który ma być produkowany przez Apple, jest wyjątkowo wdzięcznym tematem. Producent nie ogłosił jak ten pojazd ma wyglądać oraz jak ma być sprzedawany i produkowany. Pewne jest jednak to, że Apple nad takim projektem pracuje – choć ze sporymi problemami, jeśli brać pod uwagę doniesienia o kolejnych odejściach menadżerów i inżynierów zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Ostatecznie jednak – jak donosi Bloomberg – szefem zespołu został menadżer odpowiedzialny za oprogramowanie Apple Watch, który ponoć ma opracować w pełni autonomiczny pojazdu do 2025 roku. Informacje te brzmią o tyle wiarygodnie, że łatwo zrozumieć brak chęci Apple do konkurowania z BMW czy Daimlerem na rynku tradycyjnych, luksusowych samochodów. Jedynie prawdziwie autonomiczny samochód może stać się przełomowym produktem, przy którym znaczenia nabiorą główne kompetencje Apple – tj. zdolność integrowania super estetycznego urządzenia z dobrym oprogramowaniem.

Jednak autonomiczne samochody to duże wyzwania nawet dla Apple – łatwiej powiedzieć niż zrobić, zwłaszcza w cztery lata… Elon Musk od kilku lat zachwala „w pełni autonomiczny” system Tesli, który „za chwilę” zapełni nasze drogi flotą autonomicznych taksówek… Jak na razie „autopilot” Tesli wydaje się być raczej zaawansowanym systemem wspomagania kierowcy (poziom 2 autonomii), a marketingowe wypowiedzi Muska stały się przedmiotem zainteresowania amerykańskich regulatorów. Sceptycyzm budzi także fakt, że Tesla jako jedyna opiera swój system autonomii wyłącznie na rozwiązaniach z zakresu computer vision pomijając wykorzystanie LIDARU, jak to czynią pozostali gracze w branży.

O wiele bardziej wiarygodnie brzmią natomiast wypowiedzi menadżerów Weymo czy Aurory, którzy mówią raczej o stopniowym wprowadzaniu autonomicznych taksówek i ciężarówek w ściśle określonych i stosunkowo bezproblemowych częściach miast oraz szlaków komunikacyjnych (poziom 4 autonomii). Wydaje się, że autonomiczne samochody powoli będą pojawiały się na naszych drogach – pytanie natomiast brzmi: gdzie i w jakim tempie. Brak kierowców taksówek oraz ciężarówek z pewnością sprzyjać będzie automatyzacji tej sfery życia gospodarczego. Nie bez przyczyny jednym z istotnych udziałowców Aurory jest Uber.

Jeszcze ważniejsze pytanie brzmi: w jakim modelu funkcjonować będę w naszym życiu autonomiczne samochody? Myślę, że to jest najpoważniejszy dylemat, przed którym stoi Apple produkujący wybitne produkty dla konsumentów. Jednak który konsument chciałby wydać kilkadziesiąt tysięcy dolarów na elektryczną salonkę bez kierownicy i pedałów, która zawsze jedzie przepisowo po drodze…? Wydaje się, że wraz z autonomicznymi pojazdami zapewne pożegnamy się z samochodem jako symbolem marzeń o szybkości, wolności, sile i prestiżu. Przecież głównie ten fakt sprawiał, że ludzie decydowali się nabywać na własność, za ogromne pieniądze, urządzenie, które jakieś 90% czasu stoi bezużyteczne i traci na wartości co najmniej kilkanaście procent rocznie.  

Można przypuszczać, że wraz z autonomicznymi samochodami wkroczymy w erę transportu jako usługi i pożegnamy się z samochodem jako czymś do „posiadania”. Naturalnym dystrybutorem dla takiej usługi są producenci systemów operacyjnych do urządzeń mobilnych, a więc Apple (iOS) i Google (Android). Nie bez przyczyny Google jest głównym udziałowcem w Weymo. Jednak można wątpić, czy Google i Apple będą skłonne angażować się w zarządzanie flotami autonomicznych pojazdów na naszych drogach. Będą raczej sprzedawać usługi świadczone przez niezależnych operatorów, którzy zajmować się będą przyziemną robotą obsługi takiej floty. Jednak tutaj rodzi się pytanie: czy w takim modelu, mając na uwadze stopniowe wprowadzanie takiej usługi, będzie ona wystarczająco rentowna dla technologicznych molochów przyzwyczajonych do dużo bardziej intratnych produktów. Dlatego też nie skreślałbym w tej walce Ubera – gdy Apple i Google będą walczyły o kolejny, średnio-marżowy produkt, Uber z dostawcą autonomicznej technologii (Aurora) będzie walczył o życie.

Nie ma się więc co dziwić, że Apple tak bardzo szczędzi nam informacji na temat swoich samochodowych planów. Jego inżynierowie może z grubsza wiedzą jak będzie wyglądał autonomiczny pojazd, ale pewno nie za bardzo jeszcze wiedzą jak będzie wyglądał świat, w którym autonomiczne pojazdy zastąpią tradycyjne samochody.

Rys: „apple-car” by tuaulamac is licensed under CC BY-NC-SA 2.0