5 najlepszych książek przeczytanych w 2022 roku

  • Post published:

Build: An Unorthodox Guide to Making Things Worth Making, Tony Fadel

Tony Fadel był szefem zespółu inżynierów w Apple odpowiedzialnym za zbudowanie Ipoda oraz pierwszego Iphone’a. Po odejściu z Apple założył spółkę Nest produkującą innowacyjne, cyfrowe termostaty, którą sprzedał Googlowi za 3,2 mld USD. Dziś jest aniołem biznesu i mentorem dla założycieli technologicznych start-upów. Książka jest fascynującym połączeniem biografii autora oraz bardzo osobistego poradnika dla przedsiębiorców. Jej urok wynika z osobowości autora potrafiącego łączyć pasję budowania nowoczesnej elektroniki użytkowej z bezkompromisowością i niezależnością charakteru. Potrafił podejmować ryzyko tworzenia innowacyjnych produktów, a jednocześnie odejść z Apple, gdy wymagała tego rodzina, a potem także z Nest, gdy jego spółka stała się przedmiotem korporacyjnych gier w ramach Googla. Książka jest niezwykle autentyczna i mądra. Fadel dobitnie pokazuje, że zanim zbudował Ipoda, a potem Iphone’a poniósł całą serię równie spektakularnych co pouczających porażek – zaczynając od pracy w spółce General Magic próbującej bezskutecznie zbudować pierwszego smartfona już na początku lat dziewięćdziesiątych; a następnie tworząc elektronikę użytkową w Philipsie. Czytelnik znajdzie tu wiele sensownych porad: np. jak znaleźć pomysł na własny biznes (rzecz w sumie dość trudna); jak radzić sobie z szefem-idiotą w dużym korpo (równie trudne) czy wreszcie, co może się wydarzyć, gdy w końcu sprzedasz swoją spółkę dużej korporacji (niestety absurdy nie są wyłącznie domeną dużej Polityki, ale także tej korporacyjnej). Książka napisana bez zadęcia i nadmiernej autokreacji – czyta się świetnie.

The War of Art, Steven Pressfield

To jest jedna z najważniejszych książek jakie przeczytałem w ostatnich latach i czasem polecam ją doktorantom zmagającym się z pisaniem rozprawy doktorskiej czy też znajomym myślącym o rozpoczęciu własnego biznesu. To jest książka o powołaniu do twórczości i wewnętrznym Oporze, z którym musimy się zmagać jeśli chcemy je realizować. Oczywiście autorowi chodzi o twórczość w najszerszym tego słowa znaczeniu rozumianym jako: sztukę, przedsiębiorczość, sport, działalność społeczną czy jakąkolwiek inną aktywność, w której stajemy się lepszą wersją samego siebie. Ich wspólną cechą jest to, że w pewnym momencie zderzamy się z wewnętrznym Oporem i całą armią strachów generowanych przez nasze ego.

Autor tej książki wie o czym mówi. Od początku miał przekonanie, że powinien być pisarzem, a pomimo to przez ponad dwadzieścia lat uciekał przed własną pasją wykonując najróżniejsze zawody – taksówkarza, kierowcy tira, czy pracownika zakładu psychiatrycznego. Za tę „dezercję” zapłacił wysoką cenę – depresji, rozbitego małżeństwa itd. Ostatecznie jednak, mając ponad czterdzieści lat, zaczął pisać. Steven Pressfield jest dziś poczytnym autorem powieści historycznych i wojennych. Jego powieść „Ogniste Wrota”, poświęcona bitwie pod Termopilami, to dzieło wyśmienicie oddające kulturę starożytnej Sparty, które ponoć jest lekturą obowiązkową kadetów w West Point.  

Drugi nurt twórczości Pressfielda to właśnie krótkie i bardzo intymne poradniki dla osób zawodowo chcących zajmować się pracą twórczą. Pierwszą z nich jest właśnie „The war of art” (wydana także po polsku), oraz jej kontynuacje „Turning pro”; „Do the work” oraz najnowsza „Put Your Ass Where Your Heart Wants to Be”.  Przeczytanie tej ostatniej w 2022 roku skłoniło mnie do ponownego sięgnięcia po „The war of art”, która jest pierwszą i chyba najlepszą pozycją z całej serii. Doniosłość tych książek tylko rośnie w dobie sztucznej inteligencji, kiedy to człowiek staje przed wyborem ścieżki pracy twórczej albo…. nieuchronnego bezrobocia.

To co łączy historyczno-militarystyczne powieści Pressfielda oraz jego książki motywacyjne dla twórców to etos „wojownika”. Żołnierze walczą z drugim człowiekiem na polu bitwy, natomiast artysta z demonami we własnej głowie. Ten wewnętrzny Opór nieustannie sabotuje i blokuje proces twórczy, generując strach przed niepewną przyszłością, poddając w wątpliwość własny talent i umiejętności….

Zdaniem Pressfielda metoda na pokonanie twórczej blokady jest dokładnie taka sama jak ta, którą stosuje się szkoląc żołnierzy czy trenując sportowców – liczy się praca, rutyna i powtarzalność. Nie należy czekać na natchnienie – natchnienie przychodzi do ludzi, którzy siadają do roboty i robią swoje. Bycie artystą to wybór, który należy ponawiać codziennie, tak jak osoba uzależniona od alkoholu czy narkotyków codziennie musi dokonywać wyboru trzeźwego życia. Celem jest sam proces twórczy będący swoistą medytacją integrującą nas wewnętrznie, a nie poklask, sława czy sukces.  I tak jak największym orężem żołnierza na polu bitwy jest pogarda dla śmierci, tak orężem twórcy jest pogarda dla potencjalnej porażki. Ta pogarda dla prawdopodobnej porażki odbiera wszelką moc największemu wrogowi twórcy – wewnętrznemu Oporowi („Resistance”) –  którego każdy doświadcza we własnej głowie.

Z całą pewnością nie do każdego przemawiać będzie ta żołniersko-mistyczna metaforyka Pressfielda. Na mnie działa. Polecam.

How the World Really Works, Vaclav Smil

O tej książce już pisałem tutaj więc teraz krótko. Autor z profesorską erudycją pokazuje, że tak jak boleśnie realny jest efekt cieplarniany oraz powiązane z nim ryzyko klimatycznej katastrofy, tak realne jest nasze uzależnienie od paliw kopalnych. Paliwa kopalne napędzały rozwój naszej cywilizacji przez minione kilkaset lat i zasadniczo zasilają każdą gałąź naszej gospodarki: od energetyki, przez wytwarzanie żywności i transport, aż po produkcję cementu i stali. Konieczna dekarbonizacja naszej gospodarki – czyli zaprzestanie emisji gazów ocieplających atmosferę – będzie procesem niezwykle trudnym i długotrwałym. W tym procesie nie ma dróg na skróty – nie osiągniemy neutralności klimatycznej wyłącznie rozpowszechniając odnawialne źródła energii i elektryczne samochody. Drogą donikąd jest też proponowana niekiedy rezygnacja ze wzrostu gospodarczego. Dekarbonizacja to w istocie rzeczy całkowita przebudowa fundamentów światowej gospodarki wymagająca zarówno mądrej polityki państw jak i innowacyjności sektora prywatnego (np. w zakresie metod magazynowania zielonej energii). Potrzebny jest także wzrost gospodarczy niezbędny dla sfinansowania zarówno ochrony osób najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych, jak i samej transformacji gospodarki w kierunku neutralności klimatycznej. To bardzo mądra książka, która dobitnie udowadnia tezę, że największe przeszkody w walce z kryzysem klimatycznym nie kreują bynajmniej klimatyczni negacjoniści, ale ci którzy twierdzą, że to jest łatwe i proste.

7 Powers: The Foundations of Business Strategy, Hamilton Helmer

Nie lubię teoretycznych książek o biznesie. Zdecydowanie preferuję biografie wybitnych przedsiębiorców. „7 Powers” Hamiltona Helmera jest wyjątkiem. Autor był doradcą strategicznym przedsiębiorstw, do którego klientów należeli m. in.  Netflix, Spotify, HP, Adobe, a ponadto był inwestorem giełdowym osiągającym całkiem dobre wyniki. Obecnie uczy strategii biznesu na Stanfordzie. Książka w bardzo krótki i syntetyczny sposób omawia źródła trwałych przewag konkurencyjnych przedsiębiorstw: ekonomię skali, efekty sieciowe, monopolizację kluczowych zasobów, siłę marki, koszty zmiany dostawcy, pozycjonowanie się w kontrze wobec podmiotów zasiedziałych na rynku (counter-positioning) czy wreszcie doskonałość procesów produkcyjnych. Jednocześnie Helmer precyzyjnie wskazuje etapy rozwoju przedsiębiorstwa, w ramach których poszczególne typy wspomnianych wyżej przewag konkurencyjnych można rozwinąć. Przedsiębiorców książka ta uczy, jak uciec przed niszczycielskimi siłami konkurencji na rynku, a inwestorów, w jaki sposób selekcjonować spółki mające szanse na uzyskiwanie ponadprzeciętnych marż. Autor przypomina, że gospodarka rynkowa oparta jest na kreatywnej destrukcji, a „7 Mocy” to chyba jedyne metody, aby wyrwać się z tego mechanizmu. Po książkę sięgnąłem pod wpływem rekomendacji Petera Thiela, który od lat powtarza mantrę, że „konkurencja jest dla głupców”. Ujmując tę samą mądrość słowami Hamiltona Helmera można powiedzieć: „Me too won’t do”.     

The Lessons of History,  Will Durant, Ariel Durant 

Ta książka to klasyk i arcydzieło będące doskonałym kompasem do rozumienia skomplikowanego świata. Will Durant to zmarły w 1981 roku wybitny amerykański historyk, filozof i pisarz, który wraz ze swoją żoną Ariel Durant napisał 11 tomową historię cywilizacji, za którą otrzymali nagrodę Pulitzera. „The Lessons of History” to krótka (100 stron) książka zawierająca garść filozoficznych refleksji na temat społeczeństwa i natury człowieka będących owocem studiów nad 5000 lat historii cywilzacji. Zawiera ona wiele trzeźwych refleksji na tematy społeczne, które czasem wydają się oczywiste, a niekiedy całkiem prowokacyjne. Dotyczą one np. konkurencji i walki o dominację jako podstawowej sile napędzającej człowieka, relacji pomiędzy wolnością, w równością; wpływu modelu gospodarczego na zasady etyki społecznej, formy rządów i roli wojen w historii. Książka nie jest nowa, a pomimo to (może właśnie dlatego) jest wyśmienitą pomocą w rozumieniu otaczającej nas rzeczywistości.  Tłumaczy w jaki sposób gospodarka porusza się w rytm okresów wolności, wzrostu zamożności, zadłużenia oraz nierówności społecznych, po których następuje czas zmniejszania nierówności i zadłużenia poprzez podatki, regulacje i inflację, a niekiedy poprzez destrukcyjne rewolucje.  W zakresie formy rządów Autorzy pozwalają sobie na przenikliwą refleksję, że demokracja jest najtrudniejszym z ustrojów, gdyż wymaga społeczeństwa o wysokiej inteligencji. Problem tylko w tym, że gdy nabiera ono poczucia, że rzeczywiście jest suwerenem, traci motywację do inwestowania we własną wiedzę, a w rezultacie szybko staje się ofiarą wszelkiej maści populistów i demagogów. Książka zawiera więc refleksje równie klasyczne co boleśnie aktualne.