
Trochę mi głupio to pisać, ale jeśli chodzi o makroekonomię to nie przepadam za akademickimi rozważaniami – zazwyczaj napisane są ezoterycznym językiem a na dodatek pozostają podszyte gamą silnych polityczno-ideologicznych przekonań. Zdecydowanie bardziej lubię czytać analizy praktyków, którzy sami podejmują ryzyko rynkowe i ponoszą realne konsekwencje własnych przekonań. (Jak to ujmuje N. N. Taleb: „nie opowiadaj mi Twoich opinii, ale pokaż mi swój portfel inwestycyjny”).
Dlatego właśnie warto przeczytać najnowszą książkę Raya Dalio: Changing World Order: Why Nations Succeed or Fail. Jest to długa historyczno-ekonomiczna opowieść o tym, dlaczego niektóre państwa stają się potęgami gospodarczymi, a inne tracą na znaczeniu. Trudno znaleźć lepszego eksperta w tym zakresie niż założyciel i długoletni CEO największego na świecie funduszu hedginowego Bridgewater Associates (ponad 150 mld USD w zarządzaniu), który na co dzień zajmuje się m. in. czymś co nazywa się „macro investing” czyli m. in. zarabianiem na obstawianiu kierunku zmian podstawowych wskaźników ekonomicznych na globalnych rynkach – stóp procentowych, kursów walutowych, indeksów giełdowych itd.
Analizy Dalio pozostają do bólu praktyczne. Nastawione są one na przewidywanie przyszłości – a mianowicie zmian w zakresie znaczenia gospodarki danego kraju. Nie zmienia to faktu, że książka jest długa, gdyż trudno na kilkuset stronach streścić historię wzlotów i upadków imperiów holenderskiego, brytyjskiego, czy chińskiego. Autor zakłada bowiem, że wiele schematów w światowej gospodarce powtarza się od wieków, więc można je wykorzystać dla prognozowania przyszłości. Oczywiście, to jest ten typ pracy, przy której akademiccy historycy, ekonomiści czy politolodzy będą się zżymać pewnymi uproszczeniami, ale taki los prac interdyscyplinarnych. A może właśnie dlatego są one ciekawe, że nie wpisują się w dominujący kanon prac akademickich.
Jednym z centralnych problemów tego dzieła jest odpowiedź na pytanie: na ile dziś zagrożona jest pozycja gospodarcza Stanów Zjednoczonych przez rosnącą pozycję Chin. W tym zakresie Ray Dalio od lat jest orędownikiem tezy, że Chiny znajdują się na trajektorii, która najprawdopodobniej z biegiem czasu pozwoli im stać się globalnym super-mocarstwem, które wyprzedzi Stany Zjednoczone. W tzw. międzyczasie oba kraje czeka rozluźnianie wzajemnych powiązań gospodarczych (uniezależnianie się Chin od amerykańskich technologii i rynku), wyścig zbrojeń, budowanie międzynarodowych sojuszy oraz narastające napięcie wokół Tajwanu.
Głos Dalio na temat Chin jest interesujący z uwagi na fakt, że od lat osiemdziesiątych był on aktywnym uczestnikiem intensywnych przemian gospodarczych Państwa Środka, a jego firma od lat jest silnie powiązana z chińskim rynkiem. Z jednej strony więc wykazuje on nadzwyczajną wyrozumiałość dla problemów naruszeń praw człowieka w Chinach i autorytarnej formy sprawowania rządów. Nie jest to jednak jedyny przykład, gdy przedstawiciele dużych amerykańskich korporacji obecnych na chińskim rynku stają przed dramatycznym wyborem: nabrania wody w usta np. jeśli chodzi o masową eksterminację społeczności Ujgurów albo utraty tamtejszego rynku i miliardów dolarów wartości dla akcjonariuszy. Z drugiej jednak strony jego zrozumienie chińskiej kultury, polityki i gospodarki pozwala lepiej zrozumieć sposób myślenia władz chińskich i przez to może przyczyniać się do redukowania groźnego napięcia, które narasta pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Chinami.
Opowieści historyczne oraz analizy ekonomiczne zawarte w tej książce ograniczone są do najważniejszych czynników, które decydują o tym, czy gospodarka danego kraju znajduje się na trajektorii wznoszącej czy też opadającej. Budując swoje modele, które mają pomóc przewidywać przyszłość gospodarek danych krajów Dalio bierze pod uwagę takie czynniki jak: poziom edukacji, innowacyjność gospodarki, zamożność społeczeństwa, tempo wzrostu gospodarczego, poziom zadłużenia państwa, rozwarstwienia społeczne i wewnętrzne napięcia polityczne, jakość zarządzania państwem, czy wreszcie siła militarna.
Tak jak wysoki poziom edukacji i innowacyjności gospodarki są zawsze bardzo dobrymi wskaźnikami, które ze znacznym wyprzedzeniem pozwalają przewidywać wzrost znaczenia gospodarki danego państwa, tak ogólna zamożność społeczeństwa w dłuższym okresie sprzyja bardziej konsumpcyjnemu sposobowi życia i zmniejsza konkurencyjność gospodarki danego kraju. Wzrost nierówności społecznych sprzyja z kolei polaryzacji i radykalizacji nastrojów społecznych i postaw politycznych, co negatywnie wpływa na jakość zarządzania państwem.
Czynnikami, które zdaniem Dalio są największym wyzwaniem dla pozycji Stanów Zjednoczonych to poziom zadłużenia, wzrost nierówności społecznych oraz polaryzacja nastrojów politycznych, która nie tylko zagraża sprawnemu zarządzaniu państwem, ale wręcz uderza w prawno- konstytucyjne fundamenty porządku społecznego. Na płaszczyźnie gospodarczej Dalio przewiduje okres podwyższonej inflacji oraz ujemnych realnych stóp procentowych. Zadłużone Stany Zjednoczone (ale pewno również niektóre państwa Europy) będą wychodziły z postpandemicznych długów w typowy sposób – poprzez inflacyjną monetyzację długu, na skutek czego jego realna wartość będzie coraz niższa. Dalio nie wierzy w długoterminowe i wystarczająco skuteczne zacieśnianie polityki monetarnej, gdyż związana z tym recesja będzie nieakceptowalna politycznie. Spowolnienie wzrostu gospodarczego będzie skłaniać rządy do kolejnego stymulowania gospodarki przez luźną politykę monetarną. W rezultacie Dalio od lat powtarza, że waluta (USD, ale też EUR czy JPY) i dług denominowanych w tych walutach jest dziś słabą inwestycją.
Książka ta jest więc nadzwyczaj wartościowym źródłem wiedzy o historii ekonomicznej świata, makroekonomii oraz kierunkach rozwoju współczesnej cywilizacji. W szczególności dotyczy to diagnozy wyzwań, które stoją przez Stanami Zjednoczonymi i pozostałą częścią świata zachodniego. Pewien niedosyt odczuwam w zakresie analiz zagrożeń dla gospodarki chińskiej, w szczególności tych wynikających z narastaniem tendencji do centralnego sterowania gospodarką oraz politycznego ingerowania w funkcjonowanie najlepszych chińskich spółek technologicznych. Polityczny zamordyzm w gospodarce na dłuższą metę nie przynosi niczego dobrego (zob. ostatnie wystąpienie Georga Sorosa dot. sytuacji w Chinach).
Na koniec jedno ostrzeżenie: lektura analiz Raya Dalio z perspektywy polskiej jest niestety zajęciem ze wszech miar przygnębiającym, gdyż biorąc pod uwagę wszystkie wykorzystywane przez Autora czynniki pozwalające na przewidywanie pozycji danego kraju w globalnej gospodarce, Polska właśnie znajduje się w locie nurkującym…
